Nieustannie opracowywane reformy, które mają usprawniać rozmaite procesy, są niezbędne w każdej dziedzinie, również w procesie edukacji. Swoistą nowością w rodzimych szkołach, a dokładnie w podstawówkach, jest w XXI wieku zintegrowane nauczanie. Zwrot ten, stosowany zamiennie z
edukacją wczesnoszkolną, zajął miejsce nauczania początkowego.
Każde z tego typu określeń ma związek z pierwszym, a więc niezwykle istotnym etapem w procesie edukacji szkolnej, czyli z klasami I-III w szkole podstawowej. Niegdyś sposób prowadzenia lekcji w tych klasach niczym nie odbiegał od nauczania w późniejszych rocznikach. Z góry określano więc czas przeznaczony na lekcje i przerwy, a także ustalano plan lekcji, na który składały się ściśle uporządkowane przedmioty. Podobny system nie uwzględniał więc indywidualnych potrzeb małego dziecka, znajdującego się na szczególnym etapie życia.
Warto bowiem pamiętać, że dziecko w pierwszych klasach podstawówki nie zawsze znakomicie sobie radzi z większym wysiłkiem umysłowym. Nauczanie zintegrowane ma na celu opracowywanie przez nauczycieli takich metod, które spowodują, że maluch będzie się uczył efektywnie. W tym systemie nauczyciel ma szansę elastycznie gospodarować czasem lekcji i ustalać przerwy w takich chiwlach, gdy widzi, że dzieci są znużone.
Co więcej, również program nauczania jest bardzo elastyczny i pozwala kadrze w dowolny sposób dozować ilość i jakość przekazywanych informacji. Wszystkie dzieci mają więc bardzo ułatwione zadanie, jakim jest opanowanie wymaganego materiału. Również sposób oceny, a dokładnie ocena opisowa, bardziej odpowiada maluchom i ich rodzicom.